Ewa & Maciek reportaż

Poza skradzionymi balonami z klatki schodowej, lekkiego chłodu za oknem był to bardzo cudowny dzień. A co do pary młodej : och, co za temperamenty spotkałam. Ludzie o niespotykanej, pozytywnej energii a tempo i atmosfera imprezy przeszła moje wyobrażenie.  Taka jest przede wszystkim Ewcia. Wszedzie jej pełno. Skacze, gwiżdże śpiewa! Dziękuję Wam za mega dawkę śmiechu i za zaufanie. Kochajcie się i szanujcie na wielki :)

 

  • Drukuj
  • email
  • Blogger.com
  • Facebook
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • MySpace
  • Wykop
  • RSS